Seriale

„Wielka Woda” – najlepszy polski serial od czasu Pitbulla [recenzja]

Read Time:1 Minute, 42 Second

Polskie kino rzuciło się na głęboką wodę. I nie utonęło. Serial „Wielka Woda” Netflixa to pierwsza polska produkcja katastroficzna i nie okazała się katastrofą. Co więcej, to najlepszy polski serial od czasów „Pitbulla” Patryka Vegi.

„Wielka Woda” to serial Netflixa o „powodzi tysiąclecia”, która nawiedziła Polskę w 1997 roku. Netflix pokazał zmagający się z żywiołem Wrocław, świetnie oddając ówczesne realia. Jest też nienachalny wątek obyczajowy, groza, dramat na wałach, sztab kryzysowy w kryzysie oraz wątek polityczny. Jan Holoubek i Bartłomiej Ignaciuk serwują vibe rodem z pierwszego „Pitbulla” Patryka Vegi. Bez grubej kreski. Z postaciami, w które wierzymy. Prawdziwi i niednoznaczni ludzie, prawdziwe problemy, prawdziwe emocje. Prawdziwe dialogi.

Polskie efekty specjalne na światowym poziomie

Wrażenie robi scenografia i zalana wodą makieta Wrocławia. Całość podrasowano świetnym CGI, którym mogliby się zająć panowie z „Corridor Crew”. Nie tylko wszystko dobrze widać, ale też WSZYSTKO SŁYCHAĆ! A to akurat w polskich produkcjach rzadkość. Wielki szacunek dla Agnieszki Żulewskiej za dykcję.

Mieszane uczucie budzi tylko zakończenie. Obyło się bez sztampy, ale nie ma tego „oddechu”, gdy woda opada. No i co z Leserem? Tak bezczelnie o nim zapomnieć. W ostatnim odcinku emocjonalna fala kulminacyjna nie nadchodzi. Zostaje niedosyt. A może to i dobrze, że nie zachłyśniemy się „Wielką Wodą”?

Wielkie historie zwykłych ludzi

Serial „Wielka Woda” odtworzono w ponad dziesięciu milionach gospodarstw domowych w siedemdziesięciu ośmiu krajach. Dzieło Jana Holoubka stało się w ten sposób drugim pod względem popularności nieanglojęzycznym serialem tygodnia na tej platformie. Skąd ten sukces? Nie jest to najlepszy polski serial. Nie jest to dzieło wybitne. Ale to płynnie opowiedziana uniwersalna historia, którą zrozumie każdy na świecie.

Pomijając scenografię i efekty specjalne, to wielkie historie opowiedziane małymi środkami. A może to tak naprawdę serial wcale nie o powodzi, ale o zwykłych ludziach?

Niestety, pewnie wiele wody musi upłynąć, zanim znowu doczekamy się kolejnej tak dobrej polskiej produkcji.

About Post Author

Pan Od Kultury - Wojciech Kozicki

Miłośnik dobrych historii, gitarzysta, fan "Misia" i starych komiksów
Pan Od Kultury - Wojciech Kozicki

Miłośnik dobrych historii, gitarzysta, fan "Misia" i starych komiksów

Recent Posts

Złodziejka Książek, Markus Zusak – danse macabre z nadzieją [recenzja]

"Złodziejka książek" to nie jest kolejna generyczna powieść o Holokauście i II wojnie światowej. To…

19 godzin ago

Stan czytelnictwa w Polsce 2025. Biblioteka Narodowa publikuje dane i raport

Na jakim poziomie jest wskaźniki czytelnictwa w Polsce? Biblioteka Narodowa publikuje dane za 2025 rok.

1 tydzień ago

Sydney Sweeney jako nowy James Bond? „Pozwólmy jej zostać super-szpiegiem”

Sydney Sweeney jako nowy James Bond - fani w Euforii?

1 tydzień ago

H.P. Lovecraft – życie jak horror? Ciekawostki o twórcy Cthulhu

H.P. Lovecraft - życie prywatne jak zew Cthulhu? Ciekawostki o Lovecrafcie

1 tydzień ago

Władca Pierścieni – Peter Jackson zapowiada nowe filmy

Władca Pierścieni i nowe filmy. Oficjalnie zapowiedziano powrót do Śródziemia

2 tygodnie ago

Andrzej Sapkowski: książka nie może kosztować więcej niż pół litra wódki

Kolejne mocne wypowiedzi Andrzeja Sapkowskiego

3 tygodnie ago

This website uses cookies.