Recenzje

Serial „Andor” – najlepsze Gwiezdne Wojny? [RECENZJA]

Read Time:1 Minute, 51 Second

„Gwiezdne Wojny” zeszły na ziemię. Serial „Andor” na Disney+, czyli prequel „Rogue One”, bije na głowę trylogię J.J. Abramsa i obdziera lucasowe uniwersum z baśniowości. Zabawa się skończyła.

Do tej pory uważałem „Rogue One” za najlepszą filmową odsłonę „Gwiezdnych Wojen”. Wreszcie czułem ciężar i dramat walki, którą prowadzili bohaterowie. Chrzanić galaktykę! Chodziło im o przetrwanie, wolność i godność. Chcieli po prostu być. Serial „Andor” to jeszcze bardziej samo życie.

Chcesz więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram

„Andor” czyli Star Wars dla dorosłych

Bohaterowie serialu „Andor” są prawdziwi. Czujemy ich gniew, ból i bezsilność. Walczą o życie, a nie puste idee i legendy. W tej odsłonie franczyzy nie ma baśniowego banału, kosmicznych fircyków, czupurnych księżniczek ani beztroskiego space westernu. Bohaterowie czują strach. Dotyczy on zarówno buntowników, jak i urzędników galaktycznego reżimu. Każdy chce po prostu przetrwać. Zamiast marzyć o międzygwiezdnych podróżach, wolą kraść i handlować na lewo złomem, by mieć co jeść, wypić lub za co udać się do domu rozpusty.

Główny bohater, czyli Cassian, to kombinator robiący szemrane interesy. Bez wahania pociąga za spust, czym ściąga na siebie uwagę imperialnych nadgorliwców, a finalnie wplątuje się w znacznie większą intrygę. Diego Luna świetnie sprawdza się w roli podrzędnego łotrzyka, pogrążonego w brudnej imperialnej rzeczywistości. W jego oczach odbija się ponurność i dramat tego świata.

Mroczna galaktyka

„Andor” to nie wielka polityka, intrygi możnych i wyższe sfery. Serial pokazuje jak gniew przeciw Imperium rodzi się w najniższych wartwach społeczeństwa. Czuć ciężar okupacji, brud, nędzę i moralne zepsucie.

„Andor” to najpoważniejsza i najbardziej przyziemna odsłona kosmicznej sagi, o przyziemnych problemach i emocjach, o tragediach przyziemnych bohaterów. Imperium Galaktyczne zostaje pokazane nie jako banda oferm, lecz jako prawdziwy okupant przypominający nazistów, a zarazem korporacja, w której też są ludzie. Gdy poznajemy indywiudualne motywacje funkcjonariuszy oraz ich lęki, to dopiero wtedy Imperium staje się naprawdę przerażające. Gdy patarzy się na Galaktykę z perspektywy zwykłego człowieka, jest ona strasznym miejscem.

Chcesz więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram

About Post Author

Pan Od Kultury - Wojciech Kozicki

Miłośnik dobrych historii, gitarzysta, fan "Misia" i starych komiksów

źródła obrazu

  • Serial „Andor” na Disney+ to najlepsze Gwiezdne Wojny?: Disney+, screen
Pan Od Kultury - Wojciech Kozicki

Miłośnik dobrych historii, gitarzysta, fan "Misia" i starych komiksów

Recent Posts

Na południe od Brazos – najlepszy western czy antywestern?

"Na południe od Brazos" to kowbojskie "Jądro Ciemności"?

2 dni ago

„Szekspir w Parku”. Spektakle w Warszawie w Wilanowie

Rusza "Szekspir w parku" w Warszawie. 26 spektakli

1 tydzień ago

Lśnienie – ciekawostki o filmie Stanleya Kubricka

Jak Stanley Kubrick kręcił Lśnienie? Nie od razu była to doceniona klasyka kina

2 tygodnie ago

Drapieżcy – najlepsze horrory Grahama Mastertona w jednej książce?

Najlepsze horrory Grahama Mastertona w jednej książce?

2 tygodnie ago

Backrooms. Bez wyjścia czyli The Office jako urbex horror [RECENZJA]

O chodzi w filmie "Backrooms. Bez wyjścia"? A może nie chodzi o nic?

3 tygodnie ago

Obsesja (recenzja filmu) – jeszcze horror czy już romans?

Obsesja to najlepszy horror o miłości w w 2026 roku. Tego sobie życzyłem

4 tygodnie ago

This website uses cookies.