Gwiazdozbiór Psa, recenzja filmu

Gwiazdozbiór Psa. Recenzja filmu. Jeszcze w zielone gramy

Read Time:2 Minute, 57 Second

Hordy zombie, nuklearna hekatomba, radioaktywne potwory, ludzie zakażeni wirusem wpadają w krwiożerczy amok… tego w filmie „Gwiazdozbiór Psa” nie znajdziecie. Nie dajcie się okłamać zwiastunom, bo to zupełnie inny koniec świata.

Czego oczekujesz od kina postapo? Ostrzegam, jeśli idziesz na seans oczekując mordowania za puszkę fasoli i terkoczących liczników Geigera, „Gwiazdozbiór Psa” będzie ciągnął się jak guma do żucia pod butem. Chociaż Ridley Scott poprowadzi cię przez postapokaliptyczny świat utartymi ścieżkami, to inaczej rozłożył środek ciężkości tej opowieści. Zamiast podtapiać cię w mroku i zwątpieniu, woli dawać nadzieję. Zamiast pokazywać jak ludzie tracą człowieczeństwo po upadku cywilizacji, woli udowadniać, że jest jeszcze sporo człowieka w człowieku, i to całkiem dobrego. Owszem, każdy z bohaterów ma swój weltschmerz, ale w przeciwieństwie do większości filmów postapo, zamiast ich katować i szturchać nad przepaścią dehumanizacji, Ridley Scott stosuje ciepłe okłady na rany.

Więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram

Gwiazdozbiór psa
Gwiazdozbiór Psa

O czym jest Gwiazdozbiór Psa?

Rok 2035. Świat opustoszał i zamilkł po pandemii. Hig (Jacob Elordi), wraz z psem Jasperem i przyjacielem Bangleyem (Josh Brolin), próbują przetrwać na odludziu. Gromadzą zapasy na opuszczonym lotnisku w Kolorado, pomagają innym ocalałym i czasem zastrzelą jakiegoś intruza. Pewnego dnia Hig odbiera tajemniczy sygnał radiowy z Grand Junction i postanawia dotrzeć do jego źródła. W swoim małym samolocie wyrusza w podróż przez świat kurczący się po zagładzie. Nie oczekujcie jednak, że będzie to podróż rodem z „Jądra Ciemności”. Czas apokalipsy Higa jest zupełnie inny.

recenzja filmu Gwiazdozbiór Psa
recenzja filmu Gwiazdozbiór Psa

Powolny koniec świata

Thriller, science fiction, postapokaliptyczny western… ale może to po prostu filmowa ballada o tęsknocie i nadziei? „Gwiazdozbiór Psa” odrzuca turpistyczne trendy. To niespieszny i intymny utwór o tym, żeby się nie poddawać, bo jeszcze w zielone gramy. Może i świat się zawalił, ale nadal jest po co i dla kogo żyć. Jest też do kogo strzelać, ale to Ridleya Scotta interesuje nieco mniej (to widać, bo strzelaniny traktuje po macoszemu). Zamiast epatować przemocą, szokować i wyrywać widzowi serce, woli skupić się na rozmowach przy ognisku i kawie. Chrzanić wielkie katastrofy. Zapalmy papierosa, połóżmy się na łące i popatrzmy w gwiazdy.

I tak sobie niespiesznie ten film dryfuje, ignorując kinowe trendy i popyt na wybuchy. „Gwiazdozbiór Psa” nie pędzi, więc oddycha, a nie walczy z zadyszką. Emocje mogą w pełni wybrzmieć. W takich warunkach nawet Margaret Qualley okazuje się dobrą aktorką. Warto wspomnieć, że Ridley Scott kręcił sceny jednocześnie wieloma kamerami. Aktorzy przyznają w wywiadach, że bez ciągłych cięć na kolejne ujęcia, mogli wreszcie swobodnie grać.

Gwiazdozbiór psa
Gwiazdozbiór psa

Ridley Scott na gorsze dni

Oczywiście „Gwiazdozbiór Psa” to nie film bez wad. Jest nieco wyblakły, a nawet obły. Zdarza mu się przypominać włóczenie się w grze „Far Cry”. Niektóre sceny są przeciągnięte, wytracają tempo i brakuje emocjonalnego zwieńczenia. Pewnie wiele osób stwierdzi, że film nie oddaje należycie ducha powieści Petera Hellera, a nawet ją spłaszcza. Przemiana bohaterów zapewne dla wielu widzów będzie zbyt dyskretna.

Zdecydowanie nie jest to film aspirujący do miana wybitnego, innowacyjnego i ryjącego czerep. Poza tym, zbiera cięgi nie za to jaki jest, ale za to, czego oczekujemy od Ridleya Scotta. Sam jest sobie winny, bo zwiastuny sugerują zupełnie inny film, napakowany akcją i strzelaninami niczym „Helikopter w ogniu”.

„Gwiazdozbiór psa” na pewno polegnie w kinach i szybko zniknie z afisza. Mam jednak wrażenie, że do tego filmu będziemy wracali i włączali go w chłodne wieczory, albo w dni, gdy nic się nie układa. Każdy z nas jest czasem Higiem, który potrzebuje spojrzeć na Gwiazdozbiór Psa na niebie.

Więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram

Zwiastun filmu Gwiazdozbiór Psa:

About Post Author

Pan Od Kultury - Wojciech Kozicki

Miłośnik dobrych historii, gitarzysta, fan "Misia" i starych komiksów