Steven Seagal
Steven Seagal mógłby cieszyć się emeryturą odcinając kupony od swojej legendy. Mógł być kultowym aktorem z filmów „Nico”, „Liberator”, „Najemnik”, „Patriota”, „Maczeta” i „Na zabójczej ziemi”. Mógł dalej bajdurzyć jakim jest mistrzem sztuk walki i wojownikiem, który zgłębił sekrety zen. Przecież w 1997 roku lama Penor Rinpocze ogłosił, że Steven Seagal nosi w sobie ducha XVII-wiecznego mistrza buddyjskiego o imieniu Czungdrag Dordże, który z powodu współczucia dla cierpienia istot żywych odrodził się, aby pomóc wszystkim istotom osiągnąć oświecenie. Jednak od 2014 roku otwarcie wspiera Rosję i Putina, chwaląc napaść na Ukrainę. Miał nawet uczyć sztuk walki rosyjskich komandosów. Jeśli wtedy sięgnął dna, to teraz zaczął w nim kopać.
Chcesz więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
Steven Seagal najwyraźniej kolekcjonuje rosyjskie medale. W 2023 roku otrzymał najwyższe odznaczenie państwowe za, jak czytamy w dekrecie, „wielki wkład w rozwój międzynarodowej współpracy kulturalnej i humanitarnej” oraz „wieloletnią owocną działalność”. Aktor ogłosił, że jest „w 100 proc. rusofilem i w milionie procent Rosjaninem”. Na tym jednak nie koniec. Prezydent Rosji właśnie osobiście przypiął aktorowi na piersi Order Przyjaźni. Steven Seagal odczytał wystąpienie propagandowe, w którym szkalował Ukrainę i straszył wybuchem III wojny światowej.
Przed operacją specjalną Ukraina znana była z handlu ludźmi, narządów, handlu narkotykami, handlu dziećmi w celach seksualnych, laboratoriów broni biochemicznej, faszyzmu i nazizm
– przemówił Steven Seagal w Rosji.
Media dodają, że w gronie nagrodzonych orderami są także zbrodniarz odpowiedzialny za torturowanie ludności cywilnej i prołukaszenkowski właściciel fundacji, uczestniczącej w wywożeniu ukraińskich dzieci na Białoruś i do Rosji.
Rosjanie zapewne kochają Stevena Seagala. Kremlowskie media pokazały przecież moment, gdy odwiedził ofiary ataku w sali koncertowej Crocus City Hall w Krasnogorsku pod Moskwą. Został nawet pełnomocnikiem MSZ Rosyjskiej Federacji ds. humanitarnych, a w 2016 roku Alaksandr Łukaszenka karmił go marchewką i słoniną.
Seagal w 2016 roku otrzymał rosyjskie obywatelstwo i oficjalnie ogłosił, że czuje się Rosjaninem. Podkreśla, że ma rosyjskie pochodzenie, bo jego dziadek ze strony ojca urodził się w jednym z regionów Rosji. Putina nazwał „jednym z najwybitniejszych światowych przywódców”.
Dlaczego aktor stał się kremlowskim propagandystą? Odpowiedź jest prosta… pieniądze! Przehulał majątek szacowany na ok. 30 milionów dolarów. W ostatnich latach wyprzedał większość swoich nieruchomości. Tuż przed atakiem Rosji na Ukrainę udało mu się sfinalizować transakcję sprzedaży rancza w północnej części Kalifornii. W 2014 roku wyceniano je na 14 mln dolarów, ale Seagal finalnie pozbył się go za połowę tej kwoty.
W kalifornijskiej dolinie Santa Ynez uprawiał winogrona Cabernet, był właścicielem lawendowej farmy uprawiając surowce do olejków terapeutycznych Diamond Lotus Essentials. Sprzedawał napoje energetyczne Lightning Bolt, a tybetańskie jagody goji i azjatycki kordyceps do produkcji miał samodzielnie zbierać w Tybecie. Lansował też swoją autorską linię noży, mieczy i katan.
Kwestia jego zaangażowania w ofertę monet Bitcoiin2Gen (B2G) jest dość niejasna. Podobno za reklamę miał otrzymać o250 tys. dolarów w gotówce oraz równowartość 750 tys. dolarów w tokenach. Dostał jednak po kieszeni, bo amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd nałożyła na niego karę. Podobno stracił sporo pieniędzy na inwestycji w tokeny.
Na dochody Stevena Seagala składała się m.in. praca producenta filmowego i telewizyjnego, instruktora sztuk walki, koordynatora kaskaderów, muzyka, influencera, a także biznesmana zaangażowanego w liczne projekty – podaje Wirtualna Polska.
Wizerunkowo Seagal został również znokautowany. Pamela Anderson w filmie „Pamela: historia miłosna” (Netflix) oskarżyła go o molestowanie seksualne na castingach do filmu „Liberator” i proponowanie roli za seks.
Kolejne aktorki, m.in. Jenny McCarthy, Portia de Rossi i Julianna Margulies, oskarżyły go o molestowanie. Nawet jego była żona aktorka Kelly LeBrock na łamach Page Six nazwała go „smutnym, schorowanym i zastraszonym jak dziecko człowiekiem”.
Teraz żal mi tego mężczyzny. Myślę, że jest po prostu bardzo smutną osobą i jest czymś, co nazwałabym hollywoodzką tragedią. Wiem, że był bardzo zastraszany jako dziecko, bardzo chorowity, bardzo słaby. Myślę, że ludzie, którzy w dzieciństwie byli tak traktowani, w dorosłym życiu są zagubieni i nie są w stanie stworzyć normalnych związków. Życzę mu jednak wszystkiego najlepszego – powiedziała LeBrock. (Wirtualna Polska)
Chcesz więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
"Atlas zbuntowany" to ciężka książka. Raczej nie dla osób, które zasypiają podczas czytania, bo jeśli…
Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu" - film, który daje dużo dobrej zabawy. This is the…
Desert Warrior to najgorszy film 2026?
Gwiezdne Wojny wracają do kin. Premiera filmu "The Mandalorian and Grogu" odbędzie się już 22…
Daredevil traci widzów na Disney+. Marvel anuluje kolejne sezony serialu?
"Złodziejka książek" to nie jest kolejna generyczna powieść o Holokauście i II wojnie światowej. To…
This website uses cookies.