Anioł życia z Auschwitz
Książka „Anioł życia z Auschwitz” to trudna i ważna lekcja historii. Stanisława Leszczyńska, zwana Mateczką, w 1943 roku trafiła do Auschwitz. Wbrew rozkazom, chociaż miała przeciwko sobie zło absolutne, pomagała przyjść na świat kolejnym dzieciom. Poród w Auschwitz był jednak dopiero początkiem walki. Noworodki były topione przez zbrodniarzy i rzucane szczurom na pożarcie. Umierały z głodu, od chorób lub duszone przez matki. Niemieccy kaci starali się również, poza eksterminacją ludzi, prowadzić eksterminację człowieczeństwa. Co gorsza, anioł śmierci Joseph Mengele szukał w obozowych barakach kolejnych ofiar do eksperymentów.
Chcesz więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
Panicznie się bałam. Byłam pewna, że nie przetrwam. Było tak, jakbyśmy koczowały na zapomnianym wysypisku śmieci, czekając na ostateczne unicestwienie – w piecu. Ten zapach, smród był straszny, nie sposób się było do niego przyzwyczaić. W dodatku nieustannie przypominał, jaki czeka mnie los. To jakby śmierć wskazywała mnie brudnym, umazanym w gnojówce palcem
„Anioł życia z Auschwitz”
Książka „Anioł życia z Auschwitz” nie jest bezduszną kroniką. Piekło obozu koncentracyjnego opisywane jest z kobiecą wrażliwością. Nawet gdy czytamy o szczurach lgnących do krwi połogowej i polujących na noworodki, to jak jest napisana na ta autorka nie zostawia nas w całkowitym mroku. Wszy, choroby, brud, głód, marsze śmierci – mimo tego Nina Majewska-Brown daje nam coś czego warto się trzymać, by przejść przez piekło.
CZYTAJ WIĘCEJ: „Doktor śmierć” – mroczna historia USA i CIA [RECENZJA KSIĄŻKI]
Stanisława nie pojmowała co się dzieje. Jednak gdy po chwili usłyszała chlupot wody, zrozumiała. Ktoś właśnie topił maleństwo w wiadrze czy beczce. Rano zobaczyła je martwe, z ogryzionymi przez szczury paluszkami i noskiem, rzucone pod ścianą bloku. Wystarczyło być chorym, nie tej rasy czy narodowości, urodzić się nie w tym miejscu i czasie, mieć zbyt ciemne włosy i wyraziste oczy, by przestać istnieć.
„Anioł życia z Auschwitz”
Książkę podzielono na dwie części. W pierwszej, fabularyzowanej, poznajemy historię Stanisławy Leszczyńskiej i jej pracę w obozie. Śledzimy również losy ciężarnej Magdy (oparta na wielu relacjach historia fikcyjna, symbolizuje kobiece ofiary Auschwitz). Druga część „Anioła…” to relacje kobiet, które przeżyły obozowe piekło. Bezduszna historyczna narracja nie walczy jednak o miejsce z intymnymi i kipiącymi od emocji relacjami.
Ze względu na fabularyzowanie, zapewne niektórzy czytelnicy będą kręcić nosem. Taka forma, niemal filmowa, to jednak znakomity sposób, by popularyzować trudną historię.
Nina Majewska-Brown w umiejętny sposób połączyła fikcję literacką z prawdą historyczną, zachowując szacunek zarówno dla swojej niezwykłej bohaterki, dla jej osiągnięć, jak i zachowując respekt dla prawdy historycznej. W powieści fikcja pozostaje fikcją, a prawda pozostaje prawdą i to w przypadku tzw. literatury obozowej pozostaje najważniejsze i wyznacza wartość tej książki
wielkibuk.com
Chcesz więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
"Zew nocnego ptaka" to historyczny kryminał, horror, powieść przygodowa... a może po prostu brudna opowieść…
Stephen King, Stranger Things i Steven Spielberg w jednej powieści?
Najlepszy film o Spider-Manie? A może to najlepszy film o Peterze Parkerze?
Jak Nolan kręcił Odyseję bez CGI? Oto odyseja od kulis i kilka sekretów Nolana
Ghost Rider, Czarna Pantera, Deadpool - Marvel ujawnia plany na nowe filmu MCU
Nowa Odyseja. Elon Musk użyje Groka, by "naprawić błędy Nolana"
This website uses cookies.