"Terror" to horror idealny? Dan Simmons niczym nowy Lovecraft
„Terror” to nieustanne poczucie zagrożenia. Dan Simmons nie daje złapać czytelnikowi oddechu. Arktyka zgniata załogę statków jak w imadle. Morderczy mróz, polarny mrok, szkorbut, głód, smród, kanibalizm, lód miażdżący statki, aż po horyzont martwa arktyczna pustynia. Do tego na pokładzie przebywa tajemnicza Eskimoska nazywana Lady Ciszą, a potwór z lodu morduje kolejnych marynarzy. Dodajmy do tego mitologię Inuitów i mamy grozę absolutną.
Chcesz więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
Dan Simmons rozrzucił wiele puzzli, dając czytelnikowi satysfakcję z ich samodzielnego układania. Skrupulatnie nakreślił paletę ludzkich reakcji na namacalną bliskość śmierci. Dramat śledzimy oczami członków załogi, popadających w obłęd, tracących nadzieję na wyrwanie się z lodowego piekła. W zdesperowanych marynarzach budzą się bestie nie mniej groźne, niż potwór z lodu.
Fabuła „Terroru” sunie powoli jak kra po arktycznych wodach, by nagle uderzyć w czytelnika jak góra lodowa. Bal maskowy na lodzie przywołuje skojarzenia z obrazami Boscha, a Edgar Allan Poe poklepałby Simmonsa po ramieniu. Scena ucieczki lodomistrza Blankeya przed potworem z lodu nie pozwala wziąć oddechu.
Podczas czytania „Terroru” można dosłownie poczuć zimno na skórze. To proza w duchu Lovecrafta, ale intensywniejsza, odarta z wodolejstwa i banału. „Terror” to powieść fikcyjna, ale mocno oparta na realistycznym fundamencie i drobiazgowym researchu. W fabułę „Terroru” wpada się jak pod arktyczny lód.
Chcesz więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
"Na południe od Brazos" to kowbojskie "Jądro Ciemności"?
Rusza "Szekspir w parku" w Warszawie. 26 spektakli
Jak Stanley Kubrick kręcił Lśnienie? Nie od razu była to doceniona klasyka kina
Najlepsze horrory Grahama Mastertona w jednej książce?
O chodzi w filmie "Backrooms. Bez wyjścia"? A może nie chodzi o nic?
Obsesja to najlepszy horror o miłości w w 2026 roku. Tego sobie życzyłem
This website uses cookies.