„Odyseja” Christophera Nolana to za mało? Będzie kolejna. Elon Musk zapowiedział, że stworzy własną pełnometrażową „Odyseję”. Nie będzie musiał nawet stawać za kamerą, bo pracę wykona za niego sztuczna inteligencja Grok.
Elon Musk kontra Christopher Nolan. Ekscentryczny miliarder, rozczarowany nową adaptacją „Odysei”, zapowiedział, że nakręci własną wersję. Doprecyzujmy – nakręci używając algorytmu. Całą robotę wykona za niego sztuczna inteligencja Grok Imagine. Zadeklarował, że w ten sposób przeniesie na ekran cały epos Homera, naprawiając błędy Nolana. Podkreślił, że jego adaptacja będzie wierna dziełu Homera i do tego „wierna historycznie”. Chociaż lot na Marsa planowany przez Muska jeszcze się nie odbył, to Musk już dawno odleciał…
Musk w serwisie X opublikował już nawet trzyminutowy fragment swojej „Odysei” wygenerowany przez AI.
Więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
Dialogue scene from Homer's Odyssey built on Grok Imagine.
— Heavy Pulp (@heavypulp) July 21, 2026
Thread on how this was built below. pic.twitter.com/jk6yDtZJxx
Odyseja Elona Muska
Elon Musk jeszcze przed premierą utyskiwał, że „Odyseja” Nolana jest zbyt woke i był oburzony wyborami castingowymi. Zdaniem miliardera, obsada był kompletowana z myślą o kryteriach inkluzywności, by film był dopuszczony do walki o Oscary. Jako przykład podał transpłciowego Elliota Page’a, który zagrał w „Odysei”. Krytykował też powierzenie Lupicie Nyong’o roli Heleny Trojańskiej.
Musk zapowiedział również, że chętnie przeznaczy 100 milionów dolarów na realizację nowej „Odysei”, którą miałby wyreżyserować Mel Gibson (Pasja, Apocalypto). Gibson, nawet gdyby chciał, nie mógłby się zająć ożywieniem „Odysei” Homera, bo aktualnie pracuje nad dwuczęściowym filmem „Zmartwychwstanie Chrystusa”.
Kolejna Odyseja
Premiera „Odysei” Muska planowana jest jeszcze na 2026 rok. Szef SpaceX nie będzie jednak pierwszy, bo Ash Koosha i studio Fountain O już użyli sztucznej inteligencji, by „nakręcić” swoją adaptację „Odysei”. Co prawda wszystko stworzył w niej algorytm, ale aktorzy zostali wygenerowani na podstawie wizerunków rzeczywistych osób.
Scott Derrickson, reżyser takich filmów „Doktor Strange” i „Czarny telefon”, nie miał na Muska litości: Najwyraźniej Elon Musk nie ma pojęcia o kinie i przestał czytać książki po dwudziestce. Jego opinie o sztuce są bezwartościowe.
Więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram