Motomyszy z Marsa
Seriale animowane w latach 90. w pewnym momencie zostały zdominowane przez drużyny antropomorficznych zwierząt walczących ze złem – „Swat Cats” (SWAT Kats: Radykalny szwadron), „Wojownicze Żółwie Ninja”, „Street Sharks” (Rekiny wielkiego miasta), „Extreme Dinosaurs” (Niebezpieczne Dinozaury) i oczywiście „Motomyszy z Marsa”. Tak się składa, że ten ostatni serial wkrótce dostanie reboot na Netflix, więc warto przypomnieć sobie historię marsjańskich gryzoni.
Więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
Fabułę serialu osadzono w Chicago. To tam po katastrofie na Marsie awaryjnie lądują myszy Throttle (twórca serialu wzorował go na sobie), Modo i Vinnie. Razem z Charley z Warsztatu Ostatniej Szansy próbują powstrzymać kosmitę Limburgera („serogłowy”, „ośla pała”, „gruba ryba”) z korporacji Limburger Industries. Śmierdziel chce wykraść ziemskie zasoby, by odbudować swoją planetę Plutark, a pomagają mu geniusz Karbunkle („Tak, wasza serowość!”) i ociekający smarem Greasepit. Pojawiało się też mnóstwo innych czarnych charakterów jak np. Napoleon Brie, Number One (jego głosem był Mark Hamill) i Lord Camembert .
Wielu osobom Limburger kojarzy się z Donaldem Trumpem… i słusznie! Twórca serialu niedawno przyznał, że rybopodobny stwór to połączenie Trumpa i Reagana.
Motomyszy stworzył scenarzysta i producent Rick Ungar, dzisiaj zajmujący się głównie komentowaniem polityki. Prowadzi m.in. audycję radiową „The Rick Ungar Show”. W 1991 roku został jednak szefem Marvel Productions. Wkrótce odpowiadał też za New World Family Filmworks. Pod jego nadzorem powstały takie kultowe seriale animowane jak m.in. „X-Men: The Animated Series,” „Iron Man,” „Fantastic Four,” „The Incredible Hulk,” „Spider-Man: The New Animated Series”, a nawet serial aktorski „Pokolenie mutantów” (Mutant X). Pisał również scenariusze do serialu „X-Men: Evolution”. Jednak jego najukochańszym dzieckiem są „Motomyszy z Marsa”.
Na początku lat 90., gdy Ungar jadł z żoną brunch, minęło ich 25 Harleyów. Producent zwrócił jednak uwagę, że nie jechali nimi zaprawieni w bojach bikerzy, a chłopcy („but you could see these guys were yuppies”). Wkrótce w jego wyobraźni stali się oni myszami z Marsa.
Jak zwraca uwagę serwis Looper, na początku lat 90. „Wojownicze Żółwie Ninja” rządziły w telewizji i w sklepach z zabawkami. Studia tworzyły więc masowo seriale animowane na podobnym schemacie. W 1994 roku Ungar w wywiadzie dla The Los Angeles Times przyznał, że „Motomyszy z Marsa” i „Wojownicze Żółwie Ninja” mają wiele elementów wspólnych. Zwrócił jednak uwagę, że żółwie były skierowane stricte do dzieci. Motomyszy ze względu na ostry humor i rockową muzykę miały spodobać się również dorosłym. Reżyser Tom Tataranowicz mógł zapomnieć o hamulcach dzięki wsparciu Ungara na najwyższym stanowisku w firmie.
„Motomyszy z Marsa” w Polsce zadebiutowały 8 kwietnia 1995 roku. Polsat emitował serial w sobotnie poranki. Lektorem był Tomasz Knapik. W 2000 roku Motomyszy były emitowane przez TVN, a w 2001 roku przez Fox Kids (pominięto w emisji 19 odcinków: 12, 42, 46-47, 49-52, 55-65). W sumie serial doczekał się 65 odcinków. Myszy miały nawet własny komiks pod szyldem Marvel Comics.
Serial był emitowany w latach 1993-1996. Powrócił w 2006 roku z nowymi 28 odcinkami, w których przeciwnikami była rasa Catatonian. Serial stworzono głównie na potrzeby nowej linii zabawek wypuszczonej na rynek w 2005 roku przez firmę Giochi Preziosi. Skończyło się na jednym sezonie.
ZOBACZ TEŻ:
Kilka lat temu prawa do serialu przejął Disney, ale z niewiadomych powodów nie emitował Motomyszy na żadnej platformie. Później prawa zostały przejęte przez Nacelle, czyli studio związane z Netflixem. W 2023 roku Ryan Reynolds ogłosił, że jego firma Maximum Effort stworzy reboot serialu wspólnie Nacelle i Fubo.
Więcej kultury? Pan Od Kultury zaprasza na Facebooka i Instagram
Źródło: Looper, Deadline, syfy.com
Kubuś Puchatek ma mroczną stronę. Pisarz A.A. Milne zniszczył życie swojego dziecka dla sławy
451 stopni Fahrenheita - Ray Bradbury. Gorąca klasyka literatury
Cyberpunk 2077 dostanie film aktorski. Deadline ujawnia producenta ekranizacji gry CD Projekt RED
16 października wchodzi do kin film "Pasażer Andrzej Munk" w reżyserii Michała Bielawskiego. Jeśli interesuje…
A co gdyby film "E.T." był krwawym horrorem? Powieść "Haar" to moje książkowe odkrycie roku…
„Lalka” i "Znachor" to za mało? Netflix idzie za ciosem i kręci serial „Noce i…
This website uses cookies.